piątek, 25 listopada 2016

Poezja i fotografia

Czy fotografowanie i pisanie wierszy posiada wspólny mianownik? Jestem przekonany, że tak. Ale na początek krótka dygresja. Najdoskonalszy nawet sprzęt (aparat fotograficzny, obiektyw, komputer) nie zastąpi wiedzy i talentu człowieka, który posługuje się tym sprzętem. Olbrzymi postęp technologiczny sprawił, że posiadanie kamery i fotografowanie jest zjawiskiem powszechnym. Ale większość posiadaczy aparatów fotograficznych, zafascynowana samą technologią, tylko rejestruje obrazy i nie zastanawia się nad tym, że fotografowanie to także sztuka, sztuka fotografowania. Mnie od wczesnej młodości interesowała fotografia, a dokładniej teoria fotografii. Pierwszą, poważną książką na ten temat była dla mnie "Fototechnika" pod redakcją Gerharda Teicher'a. Gruba, ponad 650 stronicowa księga pozwoliła mi zrozumieć, że sam sprzęt to za mało, aby dobrze fotografować. Niezbędna jest także wiedza czysto teoretyczna. Książkę tę posiadam do dzisiaj, ponieważ lektura tej trudnej książki, to początek moich fascynacji fotografią. Kiedy fotografuję i kiedy piszę, staram się, aby każdy zarejestrowany obraz i każdy napisany wiersz, zawierał jakąś prawdę, jakiś przekaz, jakąś tajemnicę, drugie dno, cząstkę mnie samego. Dzisiaj posiadam doskonały sprzęt fotograficzny i nadal bardzo chętnie fotografuję ale nigdy nie zapomniałem, że fotografowanie to sztuka dostrzegania niezwykłości tego świata, widzianymi z bardzo wąskiej i subiektywnej perspektywy. To samo dotyczy poezji, która w swoim skondensowanym języku kryje prawdy o nas i wyraża emocje, które w nas tkwią. Poezja jest jednocześnie monologiem i dialogiem, modlitwą i krzykiem, poszukiwaniem tego najlepszego sposobu wyrażenia emocji, ukrytych w metaforach i alegoriach. Wspólnym mianownikiem, który łączy  poezję i fotografię, to sztuka patrzenia na otaczającą nas rzeczywistość, przez pryzmat własnych emocji. Poeta i fotograf nie opisują świata, oni tworzą nowy świat. Budują go na swoich emocjach i wzruszeniach, dopasowując do swoich nieokiełznanych wyobrażeń i fascynujących wizji. Poniższy wiersz to próba opisania tego co wspólne dla obu tych sztuk.





wtorek, 8 listopada 2016

Listopadowa audycja Grażyny Kamień-Söffker w Radiu Flora. Hanower, 5.11.2016

Kolejna audycja "Gadu Gadu" autorstwa Grażyny Kamień-Söffker na antenie hanowerskiego Radia Flora zawierała tematy ważne i aktualne dla niemieckiej Polonii, m.in. wspomnienie Zbigniewa Kaczmarka o zmarłym niedawno wielkim, polskim twórcy filmowym Andrzeju Wajdzie oraz wpleciony w to wspomnienie gorzki i bolesny acz celny obraz aktualnej sytuacji politycznej w Polsce, felieton Katarzyny Piątkowskiej-Durki o wielostronnych zaletach śpiewu, relacja Marcina Przybysza i Michała Kochańskiego ze spotkania młodych liderów polonijnych w Getyndze oraz moje dwa "zaduszkowe" wiersze i krótkie opowiadanie "Listopadowa impresja", utrzymane w tym samym klimacie. Dzisiaj publikuję pełny zapis tej audycji, którą można wysłuchać także w zakładce Programy radiowe.
___________________________________________________________________________________________________________________________________
Pełny zapis audycji "Gadu Gadu" na antenie Radia Flora, wyemitowanej 5 listopada 2016






niedziela, 30 października 2016

In Memoriam

Wawer jest jedną z dzielnic prawobrzeżnej Warszawy i chyba najbardziej zieloną. Tam, przy ulicy Kościuszkowców, na granicy Rezerwatu  Przyrody, Lasu im. Jana III Sobieskiego, znajduje się Cmentarz Ofiar II Wojny Światowej, założony w listopadzie 1939 roku, jako cmentarz wojenny dla żołnierzy poległych w Wawrze, Aninie i okolicach. Cmentarz został kompletnie zniszczony podczas Powstania Warszawskiego i ponownie odbudowany w 1965 roku. W młodości często odwiedzałem ten cmentarz - wiosną, latem, jesienią i zimą, pora roku nie odgrywała żadnej roli - nie tylko dlatego, że tam pochowany jest mój dziadek, ale przede wszystkim ze względu na piękne położenie tego uroczego, leśnego cmentarza oraz na szczególną atmosferę, która zawsze towarzyszyła tam moim wizytom. Szczególnie późnojesienny cmentarz budził mój respekt i podziw, bardzo zadbany, pełen zadumy, blasku zniczy i tych niesamowitych kolorów jesiennych chryzantem, a wszystko to pod baldachimem wspaniałego, starego drzewostanu. Wiersz, który dzisiaj publikuję to poetycka impresja, jedna krótka chwila zatrzymana w  wierszu. To jest mój pokłon dla tych, którzy stracili życie dla naszej wolności i spoczywają w tej leśnej nekropolii.





czwartek, 27 października 2016

Listopadowe spotkanie z moją "zaduszkową" twórczością na antenie Radia Flora w Hanowerze

Zapraszam do wysłuchania kolejnej audycji Grażyny Kamień-Söffker na antenie hanowerskiego Radia Flora. W aktualne tematy, felietony i relacje wplecione zostaną moje "zaduszkowe" wiersze. Pełny zapis tej audycji opublikuję za dwa tygodnie w zakładce Programy radiowe.





niedziela, 16 października 2016

Po polsku w Radiu Flora z Hanoweru

Zapraszam do przeczytania mojego artykułu "Po polsku w Radiu Flora z Hanoweru" opublikowanego na portalu Polonia Viva, w którym przedstawiam w wielkim skrócie historię powstania Redakcji Polskiej Radia Flora w Hanowerze oraz wielkie zaangażowanie jej autorów, skupionych wokół Grażyny Kamień-Söffker, którzy, nie szczędząc czasu i energii, tworzyli to obywatelskie radio, przede wszystkim dla Polaków zamieszkałych w tym rejonie Niemiec.




Projekt plakatu Halina Kostrzębska


sobota, 15 października 2016

Publikacja w miesięczniku literackim "POEZJA dzisiaj"

W najnowszym numerze miesięcznika literackiego "POEZJA dzisiaj" (Warszawa Nr. 118-119, 2016) opublikowano dwa moje wiersze "Nastała jesień" i "Wrzesień" oraz notę biograficzną. Miesięcznik literacki "POEZJA dzisiaj" ukazuje się od 1998 roku, jego redaktorem naczelnym jest poeta, prozaik, eseista, krytyk, tłumacz i wydawca, organizator Światowych Dni Poezji pod patronatem UNESCO oraz współorganizator Warszawskiej Jesieni Poezji, Aleksander Nawrocki.