poniedziałek, 6 marca 2017

Marcowa audycja Grażyny Kamień-Söffker w Radiu Flora. Hanower, 4.03.2017

Kolejna audycja "Gadu Gadu" autorstwa Grażyny Kamień-Söffker na antenie hanowerskiego Radia Flora zawierała tematy ważne i aktualne dla niemieckiej Polonii. W programie spotkanie z Mirkiem Suligą i ze mną, czyli autorami  piosenki “Dzień dobry Opole, dzień dobry”, napisanej z okazji jubileuszu 800-lecia tego miasta oraz prezentacja tej piosenki po raz pierwszy w polonijnym radiu, ponadto ciekawa i zachęcająca do czytania rozmowa w Saloniku Literackim o książce Grażyny Plebanek "Pani Furia", pełen humoru i werwy felieton Katarzyny Piątkowskiej-Durki pt. Marcowe koty, gościem specjalnym audycji była 17-letnia skrzypaczka Marta Gadzina, niezwykle uzdolniona i wielokrotnie nagradzana na międzynarodowych konkursach muzycznych artystka, z którą rozmawiała Grażyna Kamień-Söffker. Dzisiaj publikuję pełny zapis tej audycji, którą można wysłuchać także w zakładce Programy radiowe.
_______________________________________________________________________________________________________________________________
Pełny zapis audycji "Gadu Gadu" na antenie Radia Flora, wyemitowanej 4 marca 2017





poniedziałek, 27 lutego 2017

Radio Flora w Hanowerze zaprasza na kolejną, nie tylko polonijną audycję Gadu Gadu




Zapraszam w najbliższą sobotę, 4 marca 2017 roku o godzinie 12.00, do wysłuchania audycji w języku polskim, emitowanej na antenie Radia Flora z Hanoweru. W audycji przygotowanej i prowadzonej przez jej autorkę Grażynę Kamień-Söffker, oprócz aktualnych tematów polonijnych, będzie można, po raz pierwszy w polonijnym radiu, wysłuchać w całości piosenkę "Dzień dobry Opole, dzień dobry". Wraz z Mirkiem Suligą przedstawimy tę piosenkę oraz opowiemy o naszych twórczych motywacjach i kreatywnej pracy związanej z tą właśnie piosenką.

Pod tym bezpośrednim linkiem znajduje się niemieckojęzyczna strona Radia Flora. Tam można wysłuchać tej audycji nas żywo w sobotę lub jako powtórkę w następny poniedziałek . Player znajduje się w prawym, górnym rogu strony.

czwartek, 23 lutego 2017

Dlaczego próbujemy obwiniać innych za swoje błędy?

Każdy człowiek popełnia błędy, ponieważ bardzo trudno jest nam zmienić pewne, wyuczone schematy postępowania. Wszystko w naszym życiu jest powtarzalne, oparte na nawykach i doświadczeniach. Próba podjęcia nowego ryzyka lub wyzwania, powoduje powstawanie pojedynczych błędów lub ich serii. Popełnianie błędów, samo w sobie, nie określa nigdy wartości człowieka, nie czyni go przez to ani lepszym ani gorszym. Cała sztuka polega na tym aby nauczyć się uzyskiwania dystansu do własnych porażek i niepowodzeń. Zdrowy dystans do swoich błędów oraz dokładna analiza przyczyn, powodują eliminację lub ograniczenie popełniania tych błędów w przyszłości. Aby uczyć się na błędach, trzeba najpierw te błędy w sobie rozpoznać. Łatwo powiedzieć, lecz trudniej wykonać. Niepowodzenie, jako skutek błędu, może być ważnym krokiem do sukcesu, jeżeli jest na czas rozpoznane, ale może także w innym przypadku stać się źródłem głębokich rozczarowań czy nawet depresji. Słaba zdolność do akceptowania i tolerowania własnych błędów i porażek, może być powodem do obciążania innych ludzi odpowiedzialnością za nasze błędy. Tak jest łatwiej i prościej, nie potrzeba samemu szukać rozwiązań, można je zrzucić na innych. Taka postawa świadczy o niedojrzałości i zbudowana jest zawsze na negatywnych emocjach. Ucieczka w alkohol jest opcją najgorszą z możliwych. Brak motywacji może szybko zmienić się we frustrację. Jedno jest przy tym pewne, przyczyn swoich porażek nie można odszukać w oparach gorzały. Ta droga prowadzi donikąd. Poniższy wiersz, to moja próba spojrzenia na ten problem. Mam świadomość, że zarówno temat, jak tytuł i treść tego wiersza są prowokujące. Ale powiedzmy sobie prawdę w oczy, tylko takim prowokującym tekstem można zmusić człowieka do chociażby próby rozwiązania tych problemów, bo tylko sam, dotknięty tymi problemami człowiek jest w stanie rozwiązać ostatecznie te problemy.

________________________________________________________________________________________________________________________________
Waldemar Kostrzębski - Modlitwa za nie swoje grzechy, recytuje autor





niedziela, 29 stycznia 2017

Dzień dobry Opole, dzień dobry





Piosenka została napisana i zrealizowana w grudniu 2016 roku, specjalnie na konkurs muzyczny "Napisz piosenkę o Opolu", zorganizowany przez Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu, pod patronatem Radia Opole oraz TVP3 Opole, w związku z jubileuszem 800-lecia miasta Opola.

Pod tym linkiem można przeczytać więcej o tym muzycznym projekcie oraz o mojej współpracy z Mirkiem Suligą i Wędrownymi Gitarami.


piątek, 20 stycznia 2017

Konkurs muzyczny "Napisz piosenkę o Opolu"

Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu ogłosiło pod koniec października 2016 roku konkurs pt. "Napisz piosenkę o Opolu". Celem konkursu było stworzenie utworu słowno-muzycznego promującego miasto Opole, m.in. w kontekście jubileuszu 800-lecia miasta oraz jego artystyczne wykonanie. Piosenka mogła być stworzona w dowolnym gatunku muzycznym, a jej tekst musiał zawierać, co najmniej jeden raz użyte, słowo „Opole”. Wraz z Mirkiem Suligą - liderem grupy "Wędrowne Gitary" postanowiliśmy wziąć udział w tym konkursie. Napisałem tekst piosenki, który bardzo szybko zainspirował Mirka do skomponowania i zaaranżowania muzyki, utrzymanej w stylu, który łączy w sobie elementy popu i rocka. Chwytliwa melodia oparta przede wszystkim na gitarach elektrycznych i instrumentach perkusyjnych - elementy typowe dla rocka - zawierająca wiele powtórzeń - tak typowych dla muzyki pop - doskonale pasowała do mojego tekstu. Wokalistą, gitarzystą i realizatorem dźwięku jest także Mirek Suliga, który zrealizował to nagranie wraz ze swoją grupą "Wędrowne Gitary" w studio muzycznym. Realizacja muzyczna była równie szybka jak napisanie tekstu, i już na początku grudnia 2016 wysłaliśmy gotową piosenkę na opolski konkurs. Przed napisaniem tekstu piosenki "Dzień dobry Opole, dzień dobry", postawiłem sobie dwa główne pytania: z jakiej perspektywy chcę snuć moją opowieść o Opolu? oraz o czym chcę opowiadać? Wybór padł na pierwszą osobę liczby mnogiej - my, czyli sami mieszkańcy Opola opowiadają o swoim mieście, a ponieważ mieszkańcy wiedzą o swoim mieście wszystko, w związku z tym opowiadają o najważniejszych, ich zdaniem, miejscach i sprawach. I taki jest ten tekst: mocno skondensowany i mocno subiektywny.

Rozstrzygnięcie konkursu nastąpiło 18 stycznia 2017 roku, przewidziana była tylko jedna, główna nagroda, którą otrzymał młody twórca z Opola Jędrzej Skiba. Nasza piosenka nie odniosła w tym konkursie spektakularnego sukcesu, co w niczym nie umniejsza jej wartości i uroku. Moim zdaniem, stworzyliśmy bardzo dobrą piosenkę o Opolu; muzyka Mirka Suligi jest niezwykle sympatyczna i świeża, zgrabnie zaaranżowana, doskonale dopasowana to tekstu, nośna w swoim przesłaniu oraz przede wszystkim łatwo wpadająca w ucho. Dzisiaj prezentuję ją po raz pierwszy na moim blogu i mam nadzieję, że zostanie dobrze przyjęta przez wszystkich czytelników, nie tylko przez mieszkańców Opola. Jak Mirek Suliga, wspierany wokalnie przez Jarosława Chudzińskiego i Dariusza Jeduta, śpiewa tę piosenkę, przekonajcie się sami - ja pozostaję fanem jego talentu kompozytorskiego i wokalnego i cieszę się na kolejne, wspólne projekty muzyczne. Miłego słuchania.
____________________________________________________________________________________________________________________________________
"Dzień dobry Opole, dzień dobry" - muzyka Mirosław Suliga, słowa Waldemar Kostrzębski
Wędrowne Gitary w składzie:
Mirosław Suliga - wokal, gitary akustyczna i elektryczna
Jarosław Chudziński - gitary akustyczna i elektryczna
Dariusz Jedut - gitara basowa
Grzegorz Wnęk - instrumenty perkusyjne






sobota, 14 stycznia 2017

Rozważania o ... wyobraźni

Zawsze uważałem, że wyobraźnia i nadzieja, to dwie główne siły rozwoju człowieka i ludzkiej cywilizacji w ogóle. Wyobraźnia jest źródłem inspiracji i kreatywności, natomiast nadzieja nie pozwala stanąć w miejscu i jest katalizatorem wszelkich procesów rozwojowych. Nie zawsze tak jest, niekiedy zbyt wielka wyobraźnia może sprawiać ludziom problemy, szczególnie w przypadku utraty wiary i nadziei, kiedy rzeczywistość przytłacza i często jest także bardzo drastyczna, wtedy może stać się czynnikiem chorobotwórczym, powodującym stany depresyjne i paranoiczne. Ja chciałbym jednakże skupić się dzisiaj na pozytywnej, enigmatycznej funkcji wyobraźni. W moim życiu, zarówno prywatnym jak artystycznym, wyobraźnia odgrywa kluczową rolę, jest aktywatorem wszelkich moich poczynań a także bardzo specyficznym lustrem dla moich poetyckich kreacji. Ale to nie wyobraźnia inspiruje mnie do pisania, inspiracją do poetyckiej pracy jest rzeczywistość, którą bardzo dokładnie obserwuję, wychwytując to, co mnie w niej porusza, zachwyca i fascynuje. Wyobraźnia pełni w procesie twórczym rolę zwierciadła, w którym odbijają się moje obserwacje, które następnie projektowane są przez to zwierciadło na kartkę papieru. Wszystkie moje teksty lub ich znaczna większość powstają w mojej wyobraźni, najpierw powstają w mojej głowie obrazy, które następnie próbuję opisać słowami. Moja rzeczywistość i moja wyobraźnia zmieniają nieustannie swoje pozycje, przemieszczają się i przechodzą jedna w drugą, jak u małego dziecka, które w procesie poznawania świata, nie odróżnia często gdzie kończy się wyobraźnia a zaczyna rzeczywistość i odwrotnie, kiedy rzeczywistość przekształca się w obraz wyobraźni. To, co różni moją wyobraźnię od wyobraźni dziecka, to fakt, że mam nad tym przemieszczaniem pełną kontrolę i czynię to świadomie. W miarę dorastania człowieka zmienia się dystans pomiędzy wyobraźnią a rzeczywistością; z upływem czasu staje się on coraz większy i większy. Trudy życia, codzienna szarówka i bytowe problemy sprawiają, że znaczna część ludzi pozbywa się swoich marzeń i nie odwołuje się już nigdy do swojej bujnej wyobraźni, uważając, marzenia za nierealne wysiłki, mające negatywny wpływ na ich życie lub nic nie wnoszące do ich smutnego życia. Odrzucając świadomie tę wrodzoną zdolność człowieka do tworzenia w swojej świadomości czegoś nowego i odkrywczego, skazują się, mniej lub bardziej świadomie, na apatię i marazm. Wielki Albert Einstein powiedział kiedyś, tu cytuję " że wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza, ponieważ nasza wiedza jest zawsze ograniczona, podczas gdy wyobraźnią możemy ogarnąć cały świat”. Marzenia na jawie nie muszą oznaczać, że poruszamy się w świecie mrzonek, bez sensu i bez celu. Marzenia na jawie to olbrzymi potencjał, który upiększa nasze życie, wzbogaca i uskrzydla. Wyobraźnia ludzka nie zna żadnych granic, nie tłummy jej więc w sobie, nasze życie stanie się wtedy bardziej kolorowe i ciekawsze, i kto wie? może odkryjemy w sobie talenty, o których nie mieliśmy dotąd bladego pojęcia.