poniedziałek, 30 października 2017

Radio Flora w Hanowerze zaprasza na specjalne wydanie audycji "Gadu Gadu" poświęcone Bolesławowi Leśmianowi

Zapraszam w najbliższą sobotę, 4 listopada 2017 roku o godzinie 12.00, do wysłuchania audycji w języku polskim, emitowanej na antenie Radia Flora w Hanowerze. W audycji przygotowanej i prowadzonej przez jej autorkę Grażynę Kamień-Söffker, będzie można wysłuchać m.in. mojego felietonu, w którym przypomnę sylwetkę genialnego poety Bolesława Leśmiana oraz zaprezentuję, po raz pierwszy w polonijnym radiu, najnowszą piosenkę Mirka Suligi "Po ciemku, po ciemku łkasz", którą Mirek skomponował do wiersza Bolesława Leśmiana pod tym samym tytułem i wspaniale zrealizował muzycznie.




Pod tym bezpośrednim linkiem znajduje się niemieckojęzyczna strona Radia Flora. Tam można wysłuchać tej audycji nas żywo w sobotę lub jako powtórkę w następujący po niej poniedziałek. Player znajduje się w prawym, górnym rogu strony.

czwartek, 19 października 2017

Jaką rolę pełnią dziadkowie we współczesnej rodzinie?

Zostałem ponownie dziadkiem, już po raz trzeci. Jest to oczywiście powód do wielkiej dumy i bezgranicznej radości, ale także doskonała okazja aby zastanowić się nad rolą dziadków (mam tu na myśli zarówno babcie jak dziadków) we współczesnej rodzinie. Rola dziadków w ostatnich 50 latach zmieniła się i uległa znacznemu przewartościowaniu. Jest to oczywiście moja własna ocena, wynikająca z moich obserwacji i doświadczeń. Rodziny wielopokoleniowe w krajach rozwiniętych należą do rzadkości, ponieważ wszyscy chcą być dzisiaj niezależni i stanowić o sobie. Fakt ten ma ogromny wpływ na postrzeganie roli dziadków, których bardzo często dzielą spore ilości kilometrów od ich wnuków, co ma duży wpływ na częstotliwość i jakość kontaktów między nimi a wnukami. Jedno jest pewne - i to nie zmieniło się nigdy - dziadkowie spełniają nadal ważną rolę w wychowaniu nowego pokolenia, ponieważ ich doświadczenia życiowe potrzebne są ich wnukom w procesach wychowania, dorastania i dojrzewania do samodzielnego życia. Miłość dziadków jest niezbędna, chociaż inna niż miłość rodziców, którzy koncentrują swoje wysiłki przede wszystkim na zapewnieniu dzieciom odpowiedniego standardu życia. Wymiana doświadczeń - rozumianych wielopokoleniowo i porównawczo - to radość i zysk dla obu stron; dla wnuków okazja do zaspokojenia ciekawości świata i poznanie np. wielu ciekawych historii rodzinnych a dla dziadków możliwość nowego spojrzenia na świat młodymi oczami ich wnuków. 
Podsumowując te krótkie rozważania, trzeba powiedzieć, że rolą dziadków jest nadal kochanie, rozpieszczanie i przekazywanie wiedzy i doświadczeń życiowych swoim wnukom. Ale bycie babcią i dziadkiem we współczesnej rodzinie nie jest już obowiązkiem, jest raczej przywilejem. Współcześni dziadkowie są bardziej aktywni, zarówno zawodowo jak społecznie, posiadają wiele zainteresowań i pasji i chcą się w nich nadal spełniać, co przekłada się bezpośrednio na ich rozumienie własnej roli w rodzinie i szerzej w społeczeństwie oraz jej realizację.

Dzisiaj chciałbym przypomnieć wiersz, który napisałem kilka lat temu, pod wpływem wielkich emocji związanych z narodzinami mojego pierwszego wnuka.



czwartek, 12 października 2017

Starość nie radość

Proces starzenia się jest dla człowieka bezlitosny. Im jesteśmy starsi, tym więcej zmian zachodzi w naszym organizmie: oczy zawodzą, słuch słabnie, skóra delikatnieje, włosy się przerzedzają, metabolizm powolnieje, kości stają się kruche, naczynia krwionośne stają się mniej wydolne, pamięć słabnie i nasilają się problemy z koncentracją. Mnie ten temat mocno zajmuje, ponieważ obraz samego siebie, który noszę w sobie, nie odpowiada już niestety obrazowi, który widzę w lustrze. Człowiek konserwuje w sobie obraz samego siebie, który nie odpowiada prawdzie. Człowiek młody nie ma świadomości, że jest młody i że znajduje się właśnie w najlepszym okresie swojego życia. Natomiast człowiek starzejący się nie chce przyjąć tego faktu do wiadomości lub kompletnie go odrzuca, ponieważ prawda jest trudna do zniesienia, dla jednych mniej, dla innych więcej. Czas mija niestety bardzo szybko, procesu starzenia się nie można oszukać ani młodzieżowym strojem, ani nowym, sportowym samochodem, ani żadną operacją plastyczną. Dolegliwości związanych ze starzeniem się organizmu nie da się uniknąć ale można się do tych zmian przygotować tak, aby radzić sobie z nimi całkiem sprawnie, gdy nadejdzie czas jesieni życia. Przy czym, sprawność naszego umysłu, i to należy mocno podkreślić, jest równie ważna jak sprawność fizyczna. Obie sprawności można ćwiczyć i wzmacniać, należy tylko znaleźć odpowiednią do naszego temperamentu i osobowości formę. I najważniejsze na koniec, trzeba koniecznie chcieć wziąć odpowiedzialność za swoją sprawność na starość i starać się z żelazną konsekwencją utrzymać tę sprawność. Pozytywne nastawienie do życia, wola walki z przeciwnościami, świadomość zachodzących w nas procesów i umiejętność trzymania ich w szachu, dobry humor na co dzień, sprawność intelektualna i fizyczna oraz wielorakie hobby i zainteresowania sprawiają, że nasze życie nie straci nic na jakości, pomimo potęgującego się ciężaru lat na naszym karku. Moja recepta na starzenie się jest bardzo prosta:  dla mnie zawsze świeci słońce, bez względu na aktualną pogodę, jeżeli nie za oknem, to co najmniej we mnie samym. Słowa niezapomnianej piosenki "Kuplety starszych panów" autorstwa niezapomnianych twórców "Kabaretu Starszych Panów" Jeremiego Przybory  i Jerzego Wasowskiego  wziąłem sobie dosłownie do serca. To działa! I to jak działa! Tym, którzy nie pamiętają, przypomnę jak brzmi refren tej piosenki:
"Starsi panowie, starsi panowie, starsi panowie dwaj
Już szron na głowie, już nie to zdrowie a w sercu ciągle maj
Starsi panowie, starsi panowie, starsi panowie dwaj
Już szron na głowie, już nie to zdrowie a w sercu ciągle maj"