Wiersz miesiąca

Wszystkie prezentowane w tej zakładce wiersze powstały w latach 2014-2016 i stanowią materiał do kolejnego tomiku poezji, który ukaże się w 2017 roku. Są to wiersze na wskroś współczesne, o konstrukcji najczęściej nieregularnej, pozbawione bogatej metaforyki i innych ozdobników słownych. Proste słowa i klarowne wersy zastosowane są celowo aby czytelnik mógł skoncentrować się całkowicie na treści. Palące problemy współczesnego świata, wszechogarniające poczucie samotności, problemy społeczne, codzienne ludzkie dylematy i rozważania na tematy religijne będą tematami wiodącymi. Oczywiście nie zabraknie także wierszy regularnych i sylabicznych o różnej tematyce. Od czasu do czasu będę przypominał wiersze starsze, które napisałem wiele lat temu. Wiersze będą publikowane pojedynczo tylko raz w miesiącu.



Wcześniak



Ojciec był już dorosły. Matka miała dosyć dorastania
i kolejek adoratorów przed furtką. Była młoda i piękna.
I chciała tylko jego. Za trzy miesiące dano na zapowiedzi.
Za osiem miesięcy urodził się chłopiec.

Przygotowania do Świąt Bożego Narodzenia były w toku.
Kuchnia pękała od wypieków i zapachów. W całym domu
słychać było krzyk nowonarodzonego. Szanse na przeżycie nie
były zbyt wysokie. Po wojnie brakowało wszystkiego.

Akuszerka kazała zawinąć w watę i ogrzewać przy piecu.

Matka miała łzy w oczach i trochę bała się tego lekko
pomarszczonego i jakby przezroczystego ciała syna.
Ojciec były dumny z pierworodnego. Ale on także lękał się
wziąć go w ramiona. Był zbyt mały i kruchy.

Babki miały odwagę. Inicjatywa przeszła w ich ręce.
Piec kaflowy buzował radośnie. Dziecko zawinięto w liczne
beciki i ulokowano w kołysce. Worek bielutkiej waty czekał
spokojnie w kącie nieprzechodniego pokoju.

Z godziny na godzinę wcześniak dojrzewał do życia.
   
Na prezenty zabrakło pieniędzy. Nikt nie czekał na pierwszą
gwiazdkę na grudniowym niebie. Pierwsza gwiazdka spała
niespokojnym snem wcześniaka. Nicpoń przespał pierwsze
w swoim życiu święta. Do dzisiaj pozostał zmarzluchem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz